Wiem, co mogłabym napisać i dlatego właśnie nie piszę. Jedyne co mogłabym z siebie wykrzesać to kolejne narzekania w stronę mojej pracy, której już po 3 miesiącach mogę stwierdzić z całą stanowczością, nienawidzę. Nie to, że nie lubię, ale szczerze nienawidzę. Za to, jak tam jest niech powie Wam fakt, że w ciągu 3 miesięcy, jedna kierowniczka została zwolniona i zdaje się, że w toku jest sprawa oskarżenia o kradzież. W ciągu tego okresu zmienił nam się kierownik regionalny. Do zmiany kierownika regionalnego kurier nie miał płacone za rozpaletowywanie towaru, więc same to robiłyśmy. Te kartony z książkami trochę ważą. tak ze 20kg więcej niż ustawa przewiduje. Z początkowej ekipy w pracy zostałam tylko ja. Odeszły 3 osoby, 2 z powodów, przez które ja ciągle tak bezsilnie ogarniam rano swoje zwłoki i czołgam się do autobusu.
A oto coś o pracy w księgarni. Kilka typów klientów:
1. Gratisowiec
Typ, który podchodzi do kasy obładowany książkami i innymi gadżetami, które sprzedajemy. Osiąga kwotę, od której wydajemy tandetne w większości gratisy. Wyciąga jeszcze kilka gratisów na teksty:
„bo to dla koleżanki chorej na raka”
„bo ja mam dwójkę/trójkę/dziesiątkę dzieci i będą się kłócić”
„bo ja wiem co mi się należy”
„bo to dla przyjaciela, który ma depresję”
A później nawet nie odchodząc od kasy, zaraz po wydrukowaniu paragonu stwierdza, że coś jednak wziął niepotrzebnie i robi zwrot na połowę, gratisy zachowując.
2. Dobrze poinformowany „ja wiem, co mi się należy!”
Oni wiedza, wiedzą najlepiej. Są po kilkanaście lat w „klubie” zapominając, ze ów „klub” już nie istnieje. Tak więc temu dajesz całą torbę gratisów, a pani, która kłóci się i grozi, że będzie pisać, jacy to my oszuści nie chcąc jej dać wykorzystać rabatu na 10%, za książki z wyprzedaży o wartości 12 zł, dostaje w końu ten należący się jej rabat na 1,20 zł.
Powinnam mieć wielką kartkę zamiast identyfikatora „promocje się nie sumują”, a na pytania o rabat grzecznie odpowiadać iż jest on stolicą Maroka.
3. Reklamujący
Klient, który ciągle coś zwraca. Potrai zwrócić po tygodniu książkę twierdząc, że mu się nie podobała.
4. Prezentowy
Chce kupić prezent. Książkę. Nie mają pojęcia co osoba, która ma być obdarowana lubi, co czyta, czym się interesuje. Czasami nie mają pojęcia o kim ma być biografia, której szukają:
- Szukam książki o Kilonilu.
- Przepraszam, o kim?
- O Kilonilu.
-A kto to był?
- No ten prezydent z Chin, co umarł w tym tygodniu.
…
ALBO
- Szukam prezentu dla siostry, coś takiego ładnego, śpiesznego o miłości.
Pokazuję kilka tytułów.
- Ojej jakie ładne kwiatki! (na okładce) Wezmę tą!
5. Miłośnik feng-szuji
Grzebie, otwiera, przestawia, wedle swojego uznania. Robi syf. Najpopularniejszy typ.
6. Z innej epoki
Często głuchy. Dzwoni i chce żebym podała mu „majla”, bo przy składaniu zamówienia pracownik infolinii potrzebował adresu e-mail. No to tłumaczę takiemu, że nie mogę mu podać, bo to chodzi o jego adres e-mail. Staram się wytłumaczyć co to poczta elektroniczna. Pan kończy rozmowę czując się oszukany, że i tak nie podałam mu „majla”.
Jak macie jeszcze jakieś, to dopisujcie


#1 by re on 2 stycznia 2012 - 09:00
Quote
ojeeeej, coś mi sie wydaje, że jestem typem numer 5. Uświadomiłam to sobie, zawstydziłam i obiecuje poprawę!!!
Ależ cudny ten tekst o kliencie, który reklamuje książkę, bo mu się nie spodobała…
#2 by Agata on 22 stycznia 2012 - 18:32
Quote
Pani nie wie kim jestem?