Untitled-18

fejsik jako medium wszechpotężne

Pin on PinterestShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrShare on Google+Print this page

Człowiek uczy się całe życie. Ja dzisiaj nauczyłam się, że spośród tylu fantastycznych osób, z którymi utrzymuję kontakt zawsze znajdzie się co najmniej jedna osoba, która będzie mieć za długi język i z Twoich postów na fejsie dostępnych tylko dla znajomych zrobi problem.

A propos, słyszałam o tym, że potencjalny pracodawca sprawdza swoich potencjalnych pracowników przed zatrudnieniem.  Jakoś mój ograniczony rozumek nie wpadł na pomysł, że może to interesować mojego aktualnego pracodawcę.

Moja to naiwność, że pokusiłam się  o narzekanie na pracę na forum publicznym liczącym znajomych (i tylko, posty widoczne są tylko dla znajomych) ze studiów, liceum, rodziny i kilku osób z pracy. Podobno jest z tego sprawa, bo ktoś życzliwy przekazał to dalej, a że szykują się cięcia w zespole, to chyba padnie na mnie. „Podobno”, bo o fakcie, że wiem nie mogę informować dalej, bo przecież wiem nieoficjalnie, tak samo, jak nieoficjalnie ktoś doniósł.

Co ja się oszukuję, bloga pewnie też czytają! Jestem stracona!

I tu pojawia się moje pytanie, czuję się pokrzywdzona, bo ufałam (głupie wiem), bo nie zdradzałam tajemnic firmowych, bo narzekałam, jak 100% polaczek, który jak ciepło narzeka, że ukrop, a jak się ochłodzi, marudzi, że pizga jak w kieleckim. Gdzie kończy i zaczyna się dbanie o wizerunek firmy? Gdzie kończy się prywatność, a zaczyna życie i kwestie zawodowe? I wreszcie, dlaczego ktoś robi Ci świństwo, pomimo, ze nie jesteś dla niego w żaden sposób konkurencją?

Moi Drodzy, życzę Wam większej rozwagi niż ta moja, w znajomościach i tym, co umieszczacie w serwisach społecznościowych. Jak ta Ewka, siksa, co życia nie zna.

Pozdrawiam!

PS: Jako, że się zaręczyłam to hollyshit podobno proroczo umiera ^^` Dementuję. Pracuję zmianowo, nie mam siły na prostowanie włosów, a co dopiero na tęgą rozkminę pod tytułem: co by tu napisać… byle nie o pracy.

Pin on PinterestShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrShare on Google+Print this page

9 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*