wszystko zmienia się na gorsze

Pin on PinterestShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrShare on Google+Print this page

Przyszła jesień i jest gorzej, bardziej deszczowo, bardziej wietrznie, bardziej zimno. Zmieniło się na gorsze. „Fakty” zmieniły rozpoznawalny dżingiel, PKO SA z rozpoznawalnym logo, to już Pekao bez loga. Kiedyś z Liptona można było zaparzyć 3 herbaty, teraz może uda się z dwiema.  Nastolatki były mniej wulgarne, bystrzejsze, ładniejsze i czystsze.

Wielkimi krokami zbliżają się 25 urodziny. Niby jest jeszcze ok, a ja już jak stara – praca, dom, praca dom. Do tego doszedł jeszcze  kot i ciągłe pranie zmoczonej przez kota pościeli. Za to jest mruczenie, głaskanie, miauczenie, a to jest fajne :)

Przyszła jesień, zaczął się rok akademicki i na mojej trasie dom-praca-dom zaczęło brakować powietrza, wolnego miejsca i względnej ciszy w komunikacji miejskiej. Najbardziej irytuje mnie to, że ja kiedyś też byłam studenciarą z masą wolnego czasu, nawet podczas wypełnionego terminarza na cały dzień. Uczelnia,  praca,  a wieczorem zawsze  były siły na imprezę . 3 godziny w tych zamierzchłych czasach, to było aż nadto na sen.

Jeszcze gorzej, że te studenciary wyglądają o wiele lepiej niż ja w ich wieku. Ba, nawet licealistki wyglądają lepiej!  Czasy się zmieniają, kolejna jesień, a znienawidzony listopad coraz to bliżej.

Pin on PinterestShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrShare on Google+Print this page

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*