2012

2012 was a bitch

Pin on PinterestShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrShare on Google+Print this page

Zbliża się koniec roku. Zamiast noworocznych postanowień postanowiłam podsumować to, czego nauczył mnie 2012.

Po pierwsze dowiedziałam się, że czasami trzeba iść dalej, przyjaźnie się kończą, z niektórych sami rezygnujemy z innych musimy zrezygnować.  Ludzie mają tajemnice, nawet Ci najbliżsi, a za rodzinę czasami trzeba się wstydzić. Może okazać się niewdzięczna, nieczuła, nawet pazerna. Uświadomiłam sobie też, że strasznie tęsknię za rodzicami i są jednymi z najlepszych ludzi, których znam, zawdzięczam im nie tylko to, że jestem, że dokładali tyle starań do mojego wykształcenia, ale też dzięki nim jestem, ty kim jestem. Byli surowi, ale wiem, ze są ludźmi dobrymi, którzy wiedzą co dobre i jak mają postąpić. Cieszę, że nauczyli mnie również tego.

Nauczyłam się nie wierzyć ludziom, jestem świadoma tego, że kłamią i nie zawsze stosunki przyjacielskie oznaczają rzeczywiście przyjaźń.

Uczę się asertywności, 2012 uświadomił mi, że tego właśnie mi brakuje.

Przekonałam się, że często laury noszą ludzie, którzy na nie nie zasługują, a Ci którzy są najlepsi są niedoceniani.

Wiem, że związek łatwo zacząć, ale trudno utrzymać, wiem też, że większość naszych niepowodzeń na tym polu leży po naszej stronie.

2012 był ciężkim rokiem, cięższym niż poprzednie, a 2013 nie zapowiada się lepiej.  K. stracił pracę, ja stracę niebawem, ponieważ firma w której pracuję wycofuje się z rynku polskiego. Oboje straciliśmy bliskie nam osoby.  Oboje przechodziliśmy problemy ze zdrowiem. Przekonałam się, jak to jest być przerażonym, kiedy lekarz pyta się, co to za zgrubienie i zleca badania, żeby wykluczyć zmiany nowotworowe. Całe szczęście wszystko dobrze.

Teraz oboje zmagamy się z kocią naturą naszego zwierzaka.  Koniec świata przeżywamy z każdą jej rują.

Niech 2013 będzie łagodny, może być nawet nudny.

Pin on PinterestShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on TumblrShare on Google+Print this page

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*