Archive for category facet to…

pan pozna panią

Bycie singlem, jakoś nigdy mi szczególnie nie doskwierało w czasach, kiedy do bycia singlem byłam zmuszana. Bo przecież zazwyczaj jest tak, że coś, lub ktoś nas do tego zmusza.

Pominę temat samotnych kobiet, znam taką, której chcę powiedzieć, żeby była samotna gdzie indziej. Jest to jedyny przypadek żeński z mojego otoczenia, który radzi sobie z singliestwem gorzej niż przeciętny mężczyzna.

Dzisiaj krótko, ale czy nie zauważyliście, że jeden facet, który jest singlem zaczyna przesadnie dbać o siebie, stara się robić z siebie bardziej wrażliwego i bardziej inteligentnego, taki Dżony Dip ze szczeniaczkiem w dłoniach, z którym pogadasz nad wyższością 1 sezonu Seksu w Wielkim Mieście nad 6?  Drugi z kolei zaczyna uważać kobiety za złe do szpiku kości i stylizuje się na skurwiela płacząc do wódki, bądź poduszki podczas robienia sobie dobrze?

Jako osoba znająca się na wszystkim stwierdzam… no dobra, „zadaję pytanie” czy to przypadkiem nie jest wyraz pewnej desperacji? Jakby, ktoś był bez okresu przejściowego, „jestem singlem, teraz zadbam o siebie dla siebie (celowo bez przecinka)”. Bo przecież nie ma sposobu na znalezienie kogoś do kochania nas, jeśli nie będziemy kochać siebie, nawet w tedy, kiedy jesteśmy samotni.

Tags: , ,

za co kocham facetów (cz. 2)

Bez zbędnego wstępu.

Panowie, to co w Was mnie zawsze zadziwia i czego Wam szczególnie zazdroszczę to umiejętność wyłączenia się na cały świat, kiedy wykonujecie jakąś czynność.  Kiedy idziecie na piwo, to idziecie na piwo. Nie idziecie pokazać całemu światu swoich nowych kozaczków, nie odpisujecie ciągle komuś na smsy, nie idziecie do lokalu bo jest tam przystojny barman, ani dlatego, że „może go spotkam”. Idziecie na piwo dla samego picia piwa i rozmawiania przy piwie o niczym. Jak to cholernie ułatwia życie.

Podziwiam i kocham Was za to, że kiedy zaczynacie coś robić, zazwyczaj chcecie zrobić to hiperporządnie, z hiperdokładnością. Do końca życia będę wspominać odkurzanie mojego brata. Trwało to wieki, mnie zaczynała boleć głowa od hałasu, ale trzeba przyznać, sama nigdy nie miałam cierpliwości do robienia tego z taką chirurgiczną dokładnością. Dać Wam tydzień na sprzątanie, a dosłownie będzie można żreć z podłogi.

Kiedy zaczynacie się, czymś interesować, to jesteście w tym lepsi, od przeciętnej kobiety. I to nie musi być pasja, bo przecież cholernie mało ludzi ma w swoim życiu chociaż jedną autentyczną pasję.

Za to, że jesteście odważniejsi i bardziej ciekawi. To Wy eksperymentujecie w kuchni, w łóżku, chcecie wakacje spędzić na podróży stopem do Tybetu, lubicie się poobijać, podrapać, coś połamać podczas uprawiania sportu.

Za to, że można przy Was odpocząć, nie mówicie o każdym detalu minionego dnia. Nie potrzebujecie ciągłej uwagi, skupienia na sobie. Wystarczy, że przytulicie się do ciepłych cycków.

(z pewnością) c.d.n.

nie szata zdobi faceta (?)

Dzisiaj polecę banałem. Wakacje są, więc mi wolno. Porozmawiamy o ciuszkach, szmatkach, bucikach i innych tego typu mniej istotnych dla losów Wszechświata patałaszkach.

Starałam się przybliżyć kilka najbardziej charakterystycznych typów związanych z męską garderobą i wysnuć nieśmiałe teorie na temat pewnych cech związanych ze strojem, który panowie na siebie zakładają. Read the rest of this entry »

Tags: , , ,

i love you men

Kocham mężczyzn i na tym polega mój problem. Read the rest of this entry »

Tags: ,

czy jesteś facetem, z którym mogłabym się umówić (test)

Nie, nie wystawiam anonsów. Póki co, umawianie mi nie w głowie. E. mówi, że przydałby mi się kolejny facet i się z nią zgadzam. Tylko nie chcę. Chcę 2 pary butów, 2 pary spodni, okulary przeciwsłoneczne, spódnicę, torebkę, 4 książki i karnet na solarium. I 10kg mniej chcę ! kurwa! Read the rest of this entry »

Tags: ,

na kłopotki misiaczka

Nigdy, ale to nigdy nie próbujcie rozwiązywać problemów faceta. My, kobiety wiemy, że uwielbiamy godzinami rozmawiać o problemach, tylko po to, żeby o nich rozmawiać, tego nam nie wypominajcie już. I tak, wolimy o tym rozmawiać z przyjaciółkami, bo zazwyczaj tymi problemami jesteście WY. Z Wami rozmawiamy o rzeczach konkretnych, takich z którymi możecie sobie nawet poradzić.

[ona] Miałam chu*owy dzień na uczelni. Mam do zrobienia na środę prezentację z rocznego przeglądu prasy na temat islamu, a w dodatku do przeczytania i napisania recenzję jednej książki o islamie. Pieprzone Araby!

[on]… Bierz się o roboty… A ja jestem głodny.

Brawo! Spisaliście się na medal! Tego od Was oczekujemy prostych odpowiedzi i w dodatku, czasami nawet jesteście w stanie przydać się w praktyce i np. użyć google  i pomóc z tym przeglądem.

A gdyby tak odwrócić role:

[on]W ogóle w życiu o nic nie walczę, zero konfrontacji, jestem obok zdarzeń, nie kreuję ich. Nie mam pracy, nie mam  na fajki, na jedzenie też nie mam, mam tylko jedną zgniłą marchewkę na chacie. W dodatku nie jestem macho, bo Ci o tym mówię.  Siedzę i oglądam House`a, nie robię nic innego, no może dzisiaj pójdę na basket, a jak nie to może porozwiązuję kilka zadań.  Albo się zastrzelę.

FAIL! [ona]Wiesz, moim zdaniem powinieneś się sprężyć, znaleźć pracę, chociażby po to, żeby mieć zajęcie i nie być bezczynnym.

A powinno być tak:

[ona]Wiesz, to tylko tymczasowe i tak jesteś i wspaniały i bardzo Cię kocham.

Gdzie tu jest partnerstwo? Nie ma i nie liczmy na to. Chyba, że za partnerstwo potraktujemy wyczuwanie potrzeb partnera i ich realizację. Miłe panie, kiedy Was partner zacznie się użalać, zamiast próbować konkretnie, zróbcie mu loda i powiedzcie, że dla Was i tak jest super męski. Bądźmy na tyle konkretne na ile oni tego potrzebują.

Tags: , , ,

lipstick on the glass

I tak o to, po iluś tam dziesiątkach godzin dzwoni facet. Rozładował mu się, no, ale nie wie za co się gniewamy. Co robimy? Udajemy twarde, chociaż już się rozpływamy, ze znowu go słyszymy. Read the rest of this entry »

Tags: , ,